Rosja chce zdobyć unijny rynek. Rośliny oleisty, biopaliwa, mięso wołowe i kozie oraz ryby to oferta Moskwy. Plany rządu zdradził na konferencji rolniczej wiceminister rolnictwa Aleksander Petrikow. Mówił wprost, że wysokie ceny w Europie sprawiają, że jest ona bardzo atrakcyjnym rynkiem zbytu.
Na razie to jednak import przewyższa eksport. Rosja kupuje w Unii żywność o wartości przeszło 8 miliardów dolarów. Rosyjskie certyfikaty ma ponad 3,5 tysiąca europejskich firm, a pozwolenia na eksport do Unii tylko 8 rosyjskich. Według Aleksandra Petrikowa problemem jest także subsydiowanie rolnictwa. Podczas, gdy w krajach unijnych ponad 20 procent dochodu ze sprzedaży towarów rolnych to rekompensaty z budżetu, w Rosji to nie więcej niż 15 procent.
|